„Nie mogliśmy wybrać lepiej”
Basia i Przemek byli razem prawie dziewięć lat. Gdy Przemek wreszcie się oświadczył, decyzja o ślubie zapadła błyskawicznie. A miejsce?
„Trylogię znamy od lat – ze studniówek, imprez, firmowych szkoleń, cateringu. Kiedy przyszło do wyboru miejsca na ślub, Trylogia była naszym pierwszym wyborem, jak się później okazało – jedynym.”
Tydzień wystarczył, by wszystko było dogadane – a to dzięki dobrej organizacji i zaufaniu, jakie już wcześniej zbudowało się między nami.
Ślub na pomoście – spełnione marzenie
Basia od zawsze marzyła o ceremonii w plenerze. Kiedy zobaczyli nasz pomost nad stawem, nie mieli już żadnych wątpliwości:
„To miejsce to jest jakieś cudo. Romantyczne, spokojne, zielone. Dokładnie to, czego szukaliśmy.”
Choć sala nie do końca była w stylu Basi, bardzo szybko zmieniła zdanie:
„Wszyscy byli zachwyceni – bo to nie było ani klasyczne, ani przesadnie glamour. To było po prostu coś innego. Z charakterem.”
Zespół, który był zawsze o krok przed
Basia i Przemek z ogromnym uznaniem wspominają współpracę z naszym zespołem:
„Pani Ewelina Prusinowska pomogła nam ze wszystkim – wszystko wyjaśniła, rozwiała wątpliwości, odpowiadała na każde pytanie. A w dniu ślubu Pani Agata działała z taką energią, że ogarniała wszystko, zanim zdążyliśmy się zorientować.”
To właśnie ludzie sprawiają, że Para Młoda czuje się pewnie i spokojnie – nawet gdy emocje biorą górę.
Weselne menu? Goście oniemieli
Na punkcie naszej kuchni oszalała cała sala – dosłownie:
„Ciocia zjadła 16 porcji zimnych nóżek, goście mieli opad szczęki na widok płonącej deski. A moje serce skradł tatar i pikantna wołowina.”
Basia i Przemek pokochali naszą kuchnię tak bardzo, że postanowili:
„Od teraz przynajmniej raz w miesiącu kolacja w Dworze Rozłogi. Tego się trzymamy!”
Co zostaje w sercu
Dla wielu Par Młodych dzień ślubu mija w mgnieniu oka. Ale niektóre momenty zostają na zawsze:
„To, co zapamiętałam najbardziej, to spokój i zaangażowanie całego zespołu. Dzięki nim czuliśmy się naprawdę zaopiekowani. Jesteśmy zachwyceni – i my, i nasi goście.”
A na koniec – najważniejsza rada Basi dla przyszłych nowożeńców:
„Przestańcie się zastanawiać :)”
Jeśli marzycie o ślubie w plenerze, wśród zieleni, z pysznym jedzeniem i profesjonalnym wsparciem – zapraszamy do nas.
W Trylogii każdy ślub to osobna, piękna historia. Może kolejna będzie Wasza?